...I wish I could still call you a friend, I'd give anything...
Nie było mnie i nawet tu nie zaglądałam.
Dlaczego?
Nie chciało mi się.
Nic mi się nie chciało.
Teraz chce mi się już więcej, ale nadal za mało.
I tak szczerze, to nie myślałam, że ktoś tutaj się o mnie upomni.
Jestem mile zaskoczona ;*
Żyję.
Chodzę do pracy.
Bo muszę.
Tęsknię.
Za rodzicami, Siostrą, Siostrzenicą.
Za daleko są, nienawidzę tego.
Za kimś jeszcze.
Za kim nie powinnam tęsknić.
Bo chciałam zniknąć, więc zniknęłam.
A teraz zaczynam zastanawiać się czy dobrze zrobiłam, bo boję się, że mnie nie znajdziesz.
O ile w ogóle będziesz chciał szukać.
A tak, zapomniałam.
Zawsze chcesz po jakimś czasie.
I zawsze znajdujesz.
A ja chciałabym znowu być pewna, że nie chcę być znaleziona. A nie jestem.
Bo patrzyłam na nas wtedy, w styczniu i tak pomyślałam, że to było jak jakaś pieprzona bajka.
Ale minęła północ i bajka się skończyła.
Z tym, że trwała aż dwa dni.
Słucham: James Morrison ft. Nelly Furtafo Broken strings
Czytam: Linwood Barclay Bez śladu